Post do którego długo się zbierałam z obawą o masę negatywnych komentarzy, ale postanowiłam jednak go napisać. Zakładając tego bloga chciałam by był on jak najbardziej prawdziwy a nie sztucznie przesłodzony.
Jedzenie :
W kwestii robienia jedzenia na diecie nie ukrywam przygotowaniem 3 posiłków na kolejny dzień zajmuje mi około 1h i trzeba się z tym liczyć jeśli nie stosujemy tak zwanego gotowych posiłków.
Gdy wychodzimy ze znajomymi i jest godzina naszego jedzenia jesteśmy zmuszeni wyjąć swoje pudełko i jeść a wszyscy paczają się albo jedziemy do domu bo nie mamy swojego jedzonka albo idziemy do sklepu i sięgamy po niby zdrowe produkty które może są zdrowe ale wykraczają poza nasz bilans kaloryczny a co za tym idzie nie trzymamy się wymierzonego planu
Silna wola: idą wakacje czas gofrów,lodów,chipsów plażowania a co za tym idzie mnóstwo pokus. Mówi się że wakacje najlepszy moment na dietę! Nie prawda!!! To że jest dużo owoców i warzyw nie pomoże w silnej woli bo truskawka nie zastąpi nam Big Milka ! Idąc na plaże mijamy masę niezdrowych budek a zdrowych zero !!! I w tym momencie nie radze zaczynać diety bo osoba która nie wyrobiła sobie silnej woli nie wytrzyma. Bo nawet ja mijam te budki i jęczę sobie pod nosem zjedz gofra nic się nie stanie... ale mijam to i zapominam o tym bo wiem czego chce płaskiego brzucha i wymarzonej wagi.
Jedzenie w pudełkach zajmuje nam dużo miejsca w torebce więc zapomnijmy o ładnej zgrabnej torbie sportowa torba prawie codziennie gwarantowana i stanie się nawykiem, bo jeszcze strój na siłownie plus dwie albo jedna butelka dużej wody. Po czasie idzie się przyzwyczaić:)
Alkohol:
Wychodząc na potencjalne piwo ze znajomymi wychodzimy z butelką wody. Jeśli chodzi o mnie nie mam z tym problemu i dobrze się z tym czuje. Nie raz słyszałam na początku a co ty w ciąży jesteś ?:) Nie ciągnie mnie raczej do piwa. Raz w miesiącu pozwalam sobie wypić i mi to wystarcza. Dużo osób sobie mówi oo Polska gra mecz jak wypije nic się nie stanie,, to dlaczego nie możesz oglądać meczu i wypić np wodę z owocami? I nie tracisz tego co zrobiłaś/eś przez cały tydzień pustymi kaloriami. Nie raz korci ale warto powiedzieć sobie stanowczo nie i wejdzie nam to w nawyk.
Treningi:
Poświęcamy nie raz wyjście ze znajomymi czy spotkanie z rodziną na trening przykre ale jest to prawdziwe.
Z mojej strony nie raz mnie to boli, ale jeśli postawiłam sobie cel i chce do niego dojść muszę ciężko pracować. Staram się znaleźć raz w tygodniu czas właśnie na rodzinę i znajomych.
Czas:
Czasu praktycznie nie ma :) Od rana do wieczora działa się na pełnych obrotach. Wstaje się dajmy o 6 a o 21 dosłownie się pada spać. Mój pokój nie raz wygląda cały tydzień jak stodoła i dopiero w weekend znajdę chwile czasu by go ogarnąć. Prze zawodami biegowymi o braku czasu już nie wspominam:)
Zdrowie
Wymaga stałej kontroli lekarskiej gdy tylko zauważymy że coś się dzieje lepiej pójść i to sprawdzić.
Mi strasznie wypadają włosy obecnie wyniki wyszły mi trochę obniżone i ładuje się suplementami omega 6 i witamin komplet. Oprócz tego narażanie na kontuzje istnieje i jest nieuniknione. W moim wypadku ciągle walczę z kontuzją lewej nogi.
Ogólnie na diecie nie raz się walczy ze sobą by nie ładować w siebie słodyczy nie zdrowych produktów w złe dni w momencie problemów czy po prostu w kryzysie. Polecam w tedy wyjść na rolki i po biegać I patrząc po walce którą przeszłam najważniejsza jest silna wola i nie wsparcie innych tylko samemu. Wsparcie innych jest nie raz potrzebne ale działać trzeba samemu.
Teraz czeka mnie sprawdzian wakacje w którym największym moim celem jest utrzymanie kondycji stałej wagi i zrobienie progresu ale wakacje są też po to by trochę wyluzować i mam taki zamiar :)
Sprawdzenie formy rano i ja jestem zadowolona z brzuszka swojego na wakacje a wiem że za rok będzie jeszcze lepszy. Obecna waga to 66 kg cel 62kg ale pierwszym celem było 65kg a do niego brakuje już albo aż kg :)
Życzę wszystkim miłych wakacji :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz