niedziela, 10 lipca 2016

Redukcja 27.06-09.10.16

Gdy wybiła waga 66,6 kg pierwszym moim planem było trzymanie jej i po wakacjach ruszenie pełną parą, ale szybko ten plan mi się wybił z głowy chyba ambicja wygrała. Postanowiłam na 2 tygodnie zrobić redukcje a 10 lipce cheat day nie bez powodu ta data, ponieważ impreza urodzinowa babci i wiedziałam że będę musiała zjeść dużo kcal i niezdrowo.  Dziś mija 2 tygodnie w sobotę zrobiłam pomiar i 2 kg 200 gram na minusie czyli cel spełniony waga 64,4 kg. Redukcja wiedziałam że będzie dla mnie bardzo trudna. Nie ukrywam zupełnie czysta miska nie była ale zawsze starałam się potem to spalić. Było momenty załamania, były momenty że mój chłopak miał mnie dosyć, też cię kocham hihi :*  Były po drodze też problemy zdrowotne nagle przez 2 dni totalnie opadłam z sił ale nie uważam że to wina diety po prostu coś organizm się buntował ale dałam rade. Treningi były to głownie interwały brzuch, nogi, pośladki i raz w tygodniu ręce i plecy plus rozbiegania po 2 lub 3 km Mimo że łatwo nie było od poniedziałku ruszam jeszcze raz na tydzień tym razem z redukcja i plan 1 kg w dół. 16 lipca cheat day i potem już mam nadzieje ostatnia redukcja i wymarzona waga 62 kg a wtedy zaczynam wakacje sierpień należy do mnie. Aktywnie i trzymanie wagi a od września zaczynam poważnie rzeźbę :) Oby poszło wszystko zgodnie z planem :) Krzysiu kupie ci meliske do picia hehe:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz